To Piwo ratuje życie!

Piwo co ratuje życie? O co kaman? Ten to zawsze coś zakręci pomyśleliście?

Zapraszam więc do czytania!

Na początku muszę się wytłumaczyć. Była przerwa w pisaniu spowodowana kilkoma wydarzeniami i tymi miłymi i tymi mniej… Ale już jestem… i to z jakim tematem… o piwie co ratuje życie… eh… Wielu się pewnie spodoba! 🙂 No bo kto nie lubi piwa? Tak… wiem Jahu… Ty nie lubisz… wiem…

Wiecie, że zawsze byłem przeciwny piciu alkoholu i uprawianiu sportu… szczególnie pływaniu! O tym już wcześniej pisałem o tutaj ->

http://oplywaniublog.pl/2017/04/14/czego-nie-robic-na-basenie/                                       – czyli czego nie robić na basenie ( patrz pkt. 3 :).

Wracając do tematu… dziś też nie namawiam Was do picia piwa… Ale patrząc na to co dzieje się nad prawie każdym zbiornikiem wodnym w naszym kraju zwracam Waszą uwagę, że istnieje takie piwo jak FREE! Nikt mi za to nie płaci, więc nazwę zasłoniłem takimi ładnymi piłeczkami ;). Kiedyś piwo nazywało się bezalkoholowe i nie miało specjalnie wzięcia… było od zawsze, ale mało kto po nie sięgał… Dziś piwo nazywa się FREE albo „0”. Jest bezalkoholowe i co najważniejsze z punktu widzenia piwosza pływaka bezpieczne! Free to znaczy wolność! Free to znaczy też wolne od alkoholu, ale też to, że i Wy możecie być po tym piwku free… Nie oszukujmy się… siedząc na plaży co chwile słyszymy i widzimy jednoznaczne „tssst” znaczy ktoś otworzył! I teraz już jak senior jakiś się powtarzam, że alkohol i pływanie to pomysł zły! Bo potem Ci się wydaje, że w wodzie jesteś Phelpsem, i że wskakując do Bałtyku na plaży w Gdyni walniesz kraulem do Szwecji „w te i we wte”( jak mówi moja babcia ) w 7 minut! Nie walniesz… mało tego… z pewnością już z tej wyprawy nie wrócisz… No i tu jest pies pogrzebany! Ja to piwo wolne od alkoholu odkryłem na nowo w chwili kiedy mój umysł musiał być free… Aby gdzieś pojechać… komuś pomóc czy chociażby przywieźć żonie lody i śledzie o 2 w nocy bo wiecie… Franek jest głodny 😉 (żart!) Heloooo żono to był żart spoko spoko 😉 No i jeszcze raz powtórzę! To nie jest reklama!

Dzisiejszy temat wpadł mi do głowy kiedy przypomniałem sobie jak będąc ze znajomymi nad jeziorkiem wzięliśmy sobie rower wodny żeby trochę oderwać się od tłumu zalegającego na plaży. Rower wypożyczała też grupa takich wiecie, może 18 letnich „sznurków” – dzieciaki jeszcze… Było ich 4 a każdy wsiadając do tej piekielnej wodnej maszyny miał w ręku 3/4 piwka…. nie „0”… zwykłe… Co miałem zrobić? Zejść z roweru i krzyczeć do nich, że to złe i że im się nieśmiertelność może załączyć i że ch&*## dupa i kamieni kupa? Aha już to widzę… Więc chłopaczki wsiedli, pani rowerek im wypożyczyła… ktoś piwko sprzedał wiec sprawa jest czysta… Potem widziałem ich jak na środku jeziora skakali z tego kawałka plastiku z pedałami, trzęśli nim na prawo i lewo no generalnie zoo… A teraz rzecz, w której jestem naprawdę mocny… Ale to naprawdę mocny 😉 Matematyka…

4 sznurków + 3 piwka na głowę + rower wodny + głębokie jezioro to co mamy? = płacząca na brzegu matka… Albo ojciec… wszystko jedno! Chodzi mi tylko o to że Polska Husaria pijąca piwo nad wodą, w pełnym słońcu może do domu wrócić „na tarczy” jeśli oczywiście znajdą ciało…

Jedno piwo mi nie zrobi mówisz… Jednego to ja nawet nie poczuję… aha… A tu kurde znów „mametatyka” się kłania jak mówił mały Marcel… 1 piwko + duże słońce + pusty żołądek =  „o kurde, ale mnie kopnęło”…

Więc jeśli już macie ochotę na piwko nad jeziorem, basenem, strumykiem czy innym zbiornikiem wodnym to może trzeba by się zastanowić nad takim Free… bo to i autem można potem jechać i mandatu na plaży nie dostaniesz a no i taki jeszcze drobiazg jeden… do domu wrócisz…

Wystarczy tylko rzucić okiem w policyjne statystyki. Przez te 19 średnio pogodowych dni Lipca utonęło już 33 osoby…  Link do statystyk -> http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/utoniecia

Ale spoko spoko statystyka zapewne się poprawi przecież to jeszcze nie koniec wakacji…

Niegazowane pijcie… bo to zdrowo podobno 😉 A jak już piwko nad wodą to może „0”? Może to komuś uratuje życie? No warto spróbować …

pozdrawiam i do zobaczenia w piątek…

oPlywaniuBlog.pl

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *