Zabił go kluczykiem od basenowej szafki!

Nie no spoko nikt nikogo nie zabił… co prawda mieliśmy jedną awarię na basenie w tym tygodniu i to też była śmierdząca sprawa, ale ostatecznie nikt nie zginął… Warto jednak poruszyć temat bezmyślności co niektórych osób korzystających z miejskich basenów…

Zapraszam…[AdSense-A]

Kluczyk, który widzicie wyżej jest dość fajnie skonstruowany tj. jego ostra część chowa się do specjalnej kieszonki i raczej tak tępym narzędziem nie zrobicie nikomu dziury w sercu zupełnie przez przypadek a po prostu płynąc grzbietem… Zejdźmy jednak na ziemię, nasze Bydgoskie kluczyki tak wypasionej kieszonki nie mają… a ludzie często zakładają je właśnie w sposób przedstawiony na zdjęciu czyli… nazwijmy to „ostrym na zewnątrz” (przypominam – bez  tej zajebbistej kieszonki 🙂 Widząc coś takiego moja dość mocno rozwinięta wyobraźnia wizualizuje już scenę gdzie gość płynąć nieudolnym grzbietem wbija ten osty kluczyk w oko osobie nadpływającej z drugiego końca basenu… Wiem wiem… powiecie ej Mate weź nie dramatyzuj… Ja jednak lubię przewidywać wszystkie zagrożenia i staram się uchronić naszych kursantów przed jakimkolwiek niebezpieczeństwem. Choć może z zewnątrz tego nie widać bo większość zajęć prowadzę w sposób no nazwijmy to dość rozrywkowy… To tylko pozory. Wszystko musi być profesjonalnie przygotowane i zabezpieczone. Okropnie rażą mnie więc zachowania tak bardzo nieodpowiedzialne. Oczywiście sytuacja z wydłubywaniem oka jest mocno przesadzona, ale płynąc grzbietem zapewne można komuś zadać tak kiepsko ustawionym kluczykiem nieprzyjemną ranę.

Postanowiłem dzisiaj podjąć taki dość niesmaczny temat, ale tylko dlatego, że ostatnio zarówno ja jak i moi koledzy instruktorzy obserwujemy jakieś apogeum zachowań no… nazwijmy je nieodpowiedzialnymi. Takich jak właśnie te  odwrócone kluczyki czy rodzic uczący swoje dziecko pływać … kurde… jakie pływać ja bym to raczej nazwał torturami. Więc tych zachowań jest dużo… bardzo dużo… Ludzie jakoś bardzo lekko podchodzą do spraw związanych z bezpieczeństwem. Oczywiście o wielu rzeczach można nie wiedzieć lub nie zdawać sobie z nich sprawy tak jak np. z tego, że dziecko skacząc do wody z brzegu basenu powinno trzymać się palcami od nóg za jego krawędź!!!!!!!!!!!! Wiem, że dużo wykrzykników, ale tak miało być. Takie trzymanie się palcami stóp krawędzi basenu zapewnia skaczącemu 100 % pewności, że nie poślizgnie się on przy dość dynamicznym ruchu i nie zrobi sobie krzywdy… Oka to jest taka rzecz no dość szczegółowa i nie każdy może sobie z tego zdawać sprawę. Głupotom jest już jednak karmienie dziecka przed zajęciami na basenie bo…może się przydarzyć awaria… nie tylko dziecku, ale też całej pływalni… Takie sytuacje się zdarzają i nie są niczym nadzwyczajnym. Obsługa pływalni nazywa je awarią… awarią klimatyzacji, filtra itp… Ale to tylko po to by nie wzbudzać w bywalcach basenu jakiegoś obrzydzenia. Gdy już taka „awaria” się wydarzy basen wdraża ustalone z góry procedury. Woda jest oczyszczana i filtrowana aż do uzyskania prawidłowych jej parametrów! Nic nadzwyczajnego… nikt nie zginie ani nie straci zębów… nie jest źle… Gorzej jest np. gdy mama z babcią tak bardzo chcą, by ich 3 letnia wnuczka i córka była światowej sławy pływaczką, że deski, makarony a już nie daj Bóg rękawki to zło ostateczne. Wyśmienicie utalentowany trzy latek będzie pływał sam i koniec. I mało by się dziewczynka nie utopiła… półtorej metra od bezmyślnej matki i metr od babci. Babcia akurat spoko bo dziewczynka „tonęła” do niej tyłem więc babcia mogła nie widzieć… wybaczamy… Ja już byłem gotowy do skoku bo dziecko piło wodę ładnych już kilka sekund… I chyba tylko mój pewnie jeszcze zbyt mało doświadczony  ( w kanonach ludzkiej głupoty)  mózg nie mógł strawić widoku, kiedy dziecko już tonie a matka stoi i czeka nie wiadomo na co…  Z mojego gardła wydostał się jednak dość ostry i zdecydowany krzyk… Dziecko uratowane, a mama i babcia z uśmiechem na twarzy mówiącym „nic się nie stało” i z ogromnym brakiem świadomości udały się na sobotnią kawkę i ciasteczko… toć się napływały a kalorie stracone… Próbowałem jeszcze paniom wytłumaczyć, że to było „złe złe złe” jak mówi super niania… Ale do pań nie dotarło… trudno… Szkoda tylko dziecka, bo uważam, że wiele osób czeka na adopcję i chętnie by przygarnęło taką małą, ładną i zdrową dziewczynkę… nie trzeba dziecka utylizować, można oddać komuś kto o nie zadba… Wiem, że cisnę teraz ostro, ale tak ogromna głupota zasługuję na pogardę i napiętnowanie! Jak można!!!!??? No i na końcu jeszcze ta „awaria”. Jak już się później okazało dziecko „zawariowało” się do wody a rodzić przed basenem jeszcze je dokarmiał… :O Nie… nie kumam… już nawet Ulrich von Jungingen zabronił chłopakom jeść w 1410 bo mówi… ej chłopy nie wiadomo czy nie będziecie musieli przed tą bitwą pływać to lepiej nie jedzcie. Kurde… a małego brzdąca mama przed basenem dokarmiała… przed zajęciami w wodzie i przed wysiłkiem fizycznym… No i kupa… znaczy klops… znaczy… „basen nieczynny – awaria – przepraszamy”…

[AdSense-A]

Ja wiem… że ludzie płacą gruby szmal za basen.. wiem… 9 zł i jesteś panem sytuacji i żaden ratownik czy inny instruktor nie będzie Ci mówił co masz robić… wiem… Tak po prostu mi się zebrało… przepraszam… 😉 A tak poważnie to nie rozumiem tego co się działo w minionym już tygodniu… bo przecież dzisiaj piątek… Nie rozumiem… skąd takie apogeum głupoty…? Pełnia księżyca? Niż północno atlantycki? Nie wiem spadek ciśnienia? Korzystając z okazji, że takiego bloga prowadzę… i wiem, że wiele osób go czyta… proszę o rozwagę… W przeciwieństwie do gier komputerowych my tutaj na ziemi mamy tylko jedno życie… Nie można ani zrobić „sejva” ani rozpocząć gry od nowa… I jak to mówi klasyk „mamusię oszukasz, tatusia oszukasz, ale życia nie oszukasz….”

Kończę stawiając czterokropek!

Pozdrawiam i do zobaczenia w przyszły piątek a i przypominam Wam o słuchaniu moich wypowiedzi na Youtube…

https://www.youtube.com/watch?v=kzQuT2Aqotg

Ze sportowym pozdrowieniem

oPLYWANIUblog.pl

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *