Baśnie, bujdy i bajania…

Nawet moja kawa ostro się uśmiała kiedy pomyślałem o tych wszystkich baśniach, bujdach i bajaniach dotyczących pływania, które usłyszałem w pracy po wakacjach… A pracowałem w tym tygodniu całe dwa dni 😉 Eh… nie tylko o pływaniu się nasłuchałem, ale też o aqua aerobiku kilku ciekawych spraw… dajcie spokój… i poczytajcie trochę!

moja kawa zaprasza 🙂

Basenowych bredni jest mnóstwo, generalnie nie zajmuję się nimi do póki ktoś mnie tym nie zaatakuje… „a bo ja słyszałem”, „wyczytałem gdzieś” jo jo jo… wyczytałeś, chyba nie na  moim blogu bo ja tu głupot nie wypisuję… no może tylko czasami 😉 A już najbardziej wkurza mnie kiedy, osoba nie związana ze sportem udziela mi porad jak powinienem prowadzić zajęcia też argumentując swoją wypowiedź bredniami zasłyszanymi … no własnie… nie wiem skąd one się biorą! Ale dla mnie to brzmią mniej więcej tak „wie pan co… chrzanie pana studia, wiedzę i doświadczenie, bo Kryśka jak se robiłyśmy manicure to powiedziała, że… ” coś tam coś tam bla bla bla… Tyle to mniej więcej dla mnie znaczy. Krytykę oczywiście przyjmuję…z tym, że od osób, które się na rzeczy znają 😉

Przejdźmy więc do basenowych bujd… nie będę ich tu wszystkich przytaczał bo jeszcze ktoś przeczyta bloga po łepkach i powie, że to ja rozsiewam takie bzdury. Najczęściej powtarzającą się jednak brednią jest stwierdzenie, że „żabka jest podobno najłatwiejsza” :O Szok i niedowierzanie! Metodycy twierdzą, że żeby popłynąć żabką trzeba skoordynować 52 elementy! Nie o tym będę dzisiaj pisał więc powiem krótko jeśli chodzi o naukę pływania to: ŻABKA JEST NAJTRUDNIEJSZYM STYLEM PŁYWACKIM. Przeklął bym jeszcze na końcu, ale dzieci czytają…

Od jakiś paru lat… a dokładniej od momentu, w którym moje doświadczenie w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz pewność swojej wiedzy i umiejętności przekroczyły pewien graniczny próg, w sytuacjach trudnych działam ostro i zdecydowanie. Kiedy napotykam biznesową trudność to dokładam do pieca tak by przez nią przebrnąć. Tak samo zrobię i tym razem! Moja chęć zwalczania basenowych baśni jest tak duża, że postanowiłem na blogu zamieszczać jeszcze więcej rzetelnej wiedzy, porad a nawet i … a z resztą zobaczycie sami… wszystko w swoim czasie. W każdym bądź razie postanowiłem walczyć z głupotą! Bo o ile osoba przekazująca mi „basenową baśń” jest łatwa do wyleczenia to ok. Gorzej gdy ta opowieść z basenowej krypty stawiana jest nad wiedzę naukową, metodykę i zdrowy rozsądek!

Przyspieszamy… przyspieszamy z przekazywaniem rzetelnej, basenowej wiedzy!!!

Zapraszam do czytania i śledzenia moich fejsów i instów…

pozdrawiam

 

oplywaniublog.pl

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *