Lepiej zapobiegać niż leczyć.

Przyznaj się… do lekarza idziesz dopiero wtedy, kiedy kręgosłup i bioderko bolą Cie już tak bardzo, że nie masz innego wyjścia…

Na basen też ludzie przychodzą żeby „ratować co się da”, bo lekarz kazał, bo w „przyjaciółce” było napisane… a nie czekaj, przyjaciółka już chyba nie wychodzi…

Jeśli jesteś więc młody, silny i zdrowy a twój organizm jest w pełnym gazie… to powinieneś przeczytać tego posta!

Zapraszam

oplywaniublog.pl

Rodzice też przyprowadzają swoje dzieci dopiero wtedy, kiedy lekarz czy nauczyciel wf zwróci uwagę, że plecy są krzywe a kolana koślawe.  Wówczas rozmowa wygląda tak, że rodzić prosi o zaklepanie terminu nawet trzy razy w tygodniu… bo trzeba… bo nie ma innego wyjścia…  Oczywiście nie wszyscy rodzice muszą się znać na kulturze fizycznej od tego są specjaliści. Ważne jest jednak, żeby posiadać świadomość, że lepiej zapobiegać niż leczyć.  Pływanie koryguje postawę ciała, o tym wszyscy wiemy. Przywraca krzywizny kręgosłupa do ich fizjologicznych (naturalnych) ułożeń. Jeśli jednak wada jest już dość duża (zaniedbanie) to proces ten będzie długotrwały i wiąże się z potrzebą zastosowania specjalnych ćwiczeń w wodzie tak zwanych korekcyjnych tj. pływanie korekcyjne. Jego celem jest wzmacnianie osłabionych mięśni oraz rozluźnianie tych nadmiernie napiętych. Musisz jednak pamiętać, że nie wszyscy instruktorzy mieli z pływaniem korekcyjnym styczność i np. pływanie żabką przy nadmiernej lordozie kręgosłupa lędźwiowego może sytuacje tylko pogorszyć.

Rodzicu! Działaj prewencyjnie, zapobiegawczo! Nie czekaj do momentu, w którym lekarz skieruje Ciebie bądź Twoje dziecko na lekcje pływania. Pamiętaj, że regularne lekcje pływania wyrabiają w dziecku pożądane nawyki tj. dziecko musi być spakowane (czepek, klapki, strój, okulary). Dziecko musi stawić się na zajęciach o odpowiedniej godzinie i pływać w odpowiedniej kolejności tj. jeden za drugim. Dziecko musi się usamodzielnić bo jego koledzy przebierają się sami a jemu wciąż pomaga mama… Mały pływak musi słuchać instruktora i wykonywać jego polecenia (posłuszeństwo). I wreszcie w dziecku wyrabia się prozdrowotny nawyk uczęszczania na basen tj. rodzice mnie prowadzali na lekcje pływania jak byłem mały, całe życie już jako młody człowiek na basen chodziłem sam a teraz w końcu, kiedy mam już swoje potomstwo to wiem jak ważne jest pływanie i też przyprowadzam je na basen.

Pamiętaj też o sobie! Silny i wytrenowany organizm sprawia, że starzejesz się z wyższego poziomu niż ludzie, którzy od ćwiczeń fizycznych całe życie stronili…

Pozdrawiam i do zobaczenia za tydzień!

www.oplywaniublog.pl

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *