Senior na basenie

 

Miały być dzisiaj na blogu „śmiechy i hihy” 🙂 Ale to może za tydzień.

Senior na basenie to jest temat!

 

 

 

 

 

Senior… Osobnik niedoceniany. Często postrzegany jako stary, schorowany człowiek, którego głównym zadaniem jest czytanie gazety na ławce w parku i dokarmianie gołębi… Ja jednak przez te wiele basenowych lat postrzegam seniorów zupełnie inaczej…

Gostek, którego widzicie na zdjęciu to nie jakiś wyjątek… przypadek czy upolowany po wielu godzinach oczekiwania basenowy okaz! Seniorzy, są tak bardzo przez większość społeczeństwa niedoceniani, że aż mnie boli… No i teraz żebyście zrozumieli o co mi chodzi… Przypomnij sobie… ile razy rozpoczynałeś (łaś) dietę? Ile razy zapisywałaś się na fitness, siłownie, basen? Twoja werwa i zacięcie wypalało się już po 2 miesiącach… ? Nie mów, że nie! Wiem, bo mam tak samo 😉

Kiedy na basen przychodzą dwie młode chichotające niewiasty, ubrane w piękne stroje i do tego pytają mnie czy mogą sobie nagrać filmik na snapa to wiesz co … z nich nic nie będzie… Natomiast dwie „seniorki”, które postanowiły zapisać się na basen i troszkę nieśmiało wykonały telefon do instruktora z pytaniem „czy w naszym wieku to w ogóle można”? To dziewczyny, które zwiążą się z pływalnią na długi czas! Seniorzy przede wszystkim wiedzą po co zapisują się na lekcje pływania bądź aqua aerobik. Ich decyzja jest przemyślana a czas i miejsce akcji doskonale zorganizowane! Seniorzy są systematyczni a ich nieobecność na pływalni spowodowana jest często jakimś życiowym przypadkiem a nie tym, że „dziś mi się nie chcę”.

 

 

Dzięki właśnie tej systematyczności seniorzy wiele starszych uczestników moich zajęć odwlekło w czasie bądź w ogóle zażegnało widmo operacji stawu biodrowego czy kręgosłupa! I to nie są jakieś odosobnione przypadki!

Ja myśląc „senior” mam przed oczami moje klientki, które nie ważne czy pada śnieg… leje deszcz czy wieje jakiś tam huraganik… one są! Mało tego! Miałem parę lat temu grupę pań w wieku rozsądnym, które po aqua aerobiku zostawały na kolejną godzinę pływania… i tak przez dwa lata… tydzień w tydzień… regularnie i konsekwentnie!

O seniorach na pływalni napisać mógłbym całą książkę 😉 Nie o to jednak chodzi, żeby was tym postem zamęczyć więc trochę się ogarnę i przejdę do konkretów.

Szybko o seniorach:

Seniorzy z powodzeniem mogą uczęszczać na basen. Robią to z równie dobrym skutkiem co osoby młodsze a do tego zaskakują mnie swoim twardym charakterem i dążeniem do wyznaczonego celu!

Wiek jest nie ważny! Pewną panią na basen przyprowadzał syn. Kobieta przed wejściem do wody odrzucała obie swoje kule i ćwiczyła jak równy z równym. Pani miała 84 lata!

Każdy z nas się starzeje. Z wiekiem organizm słabnie! Wytrenowany organizm słabnie jednak z zupełnie wyższego poziomu! Starzeje się wolniej! Wiele starszych osób odwleka w czasie operacje stawów czy kręgosłupa. Zdarzają się też przypadki, w których operacja okazałą się być zbędna!

Dzięki uczestnictwu w zajęciach seniorzy dbają też o swoją psychikę! Przebywają z ludźmi, ćwiczą tężyznę fizyczną i prowadzą aktywne życie towarzyskie.

Seniorzy są świadomi! Wiedzą po co przychodzą na basen! Wiedzą jakie korzyści z niego czerpią i mają głęboko w … nosie to co pomyślą sobie inni!

Chciałem tylko zwrócić waszą uwagę na to, że osoby starsze lekkim leszczem mogą uczestniczyć w jakichkolwiek zajęciach ruchowych. Na mój aqua przychodzą całe pokolenia: córka, mama i nawet babcia z dziadkiem! Każdy ćwiczy na tyle na ile pozwala mu organizm a przy okazji spędzają trochę czasu wspólnie!

Trzeba tylko tych naszych seniorów lekko zmotywować! Przekonać, że to nie wstyd ubrać się w gatki i czepek i iść na basen… I że nie będą tam sami… Bo seniorów na basenach jest całe mnóstwo! Zawsze fascynowały mnie filmy szkoleniowe zza wielkiej wody gdzie podczas zajęć aqua aerobiku emeryci prawie się modlili, wielbiąc zbawienny wpływ wody i aktywności fizycznej na ich organizm! Pomijając wszystko! Zdrowy senior to też plus dla Ciebie drogi czytelniku! Będziesz spokojniejszy wiedząc, że Twój rodzic w wieku już podeszłym nie potrzebuje na każdym kroku Twojej pomocy! „Synek daj spokój, ja chodzę na basen, na kijki i nie musisz mnie trzymać za rączkę”… o tak właśnie ma być… Pamiętaj, że na zachodzie lekarze najpierw przepisują ruch  na wszelkie bolączki organizmu! Z resztą nasi lekarze robią już to samo! Wielu z nich przychodzi na moje zajęcia i nieustannie swoim pacjentom wpajają, że nie leki a ruch jest im potrzebny.

pozdrawiam

oplywaniublog.pl

You may also like...

2 komentarze

  1. Karol Zieliński napisał(a):

    W końcu napisałeś parę słów o mnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *