TOP 10! Co nas wkurza na basenie

Dzisiaj trochę inaczej 🙂 Co tydzień jest inaczej, ale dzisiaj  będzie o tym co najbardziej nas wkurza na basenie! Nas znaczy i klientów i instruktorów! Zapraszam do czytania i komentowania tego co Was najbardziej wkurza kiedy odwiedzacie pływalnie! 

No to w drogę 🙂

Będziemy odliczać od miejsca 10 a na samym dole postu znajdą się rzecz najbardziej na basenie znienawidzona 🙂

10. Czekanie w kolejce

Nikt nie lubi czekać… Ja też nie lubię. Ostatnio jeden z naszych klientów odwiedził z rodziną jeden z nowo wybudowanych Bydgoskich basenów… W związku z ogromnym obłożeniem basenu, nasz kursant czekał aż zwolni się miejsce i w końcu doświadczy cudownych atrakcji nowej pływalni. Na wejście czekał 40 minut.

 


9. Kapiący sufit!

Nie wiem dlaczego zostałem instruktorem… po traumie, którą przeżyłem na wyremontowanym już dzisiaj basenie POLONIA powinienem zająć się chyba czymś innym.  Podmuchy wiatru i kapiący sufit na krytej pływalni to nic przyjemnego. Dzisiaj basen piękny i wyremontowany. Ci, którzy korzystali z niego przed remontem mają jednak co wspominać!

 

 


8. Pływanie środkiem

O hoo hoo… nie tylko pływanie środkiem wkurza innych użytkowników basenu. Wkurza ich też pływanie pod prąd, pływanie w parach albo w trójkach. Cywilizowane kraje rozwiązały ten problem przez odpowiednie oznaczenia torów basenowych. Jeśli jesteś mocny i lubisz pływać dużo i szybko wówczas wchodzisz na „szybki tor”.  Jeśli jednak twoje umiejętności pływackie nie są tak dobre bądź po prostu „dziś ci się nie chce” wybierasz „wolniejszy tor”  i wszyscy są zadowoleni


7. Podkradanie sprzętu

To wkurza i pływaków i instruktorów. Często ludzie zamiast korzystać ze sprzętu znajdującego się w kantorku, oszczędzają te kilka cennych kroków i biorą sobie twoją deseczkę… bo przecież leżała samotna i niechciana. Złodziejaszek nie pomyślał o tym, że chwilowo z niej nie korzystasz 🙂 

Instruktorów wkurza też kiedy osoby nazwijmy je „niezrzeszone” podbierają sprzęt przygotowany dla kursantów. Mam 8 małych bąbli w wodzie. Przygotowałem dla nich przed lekcją 8 makaronów, 8 deseczek, 8 piłek i tyle samo krążków. I zamiast skupiać się na prowadzeniu zajęć to ganiam po basenie i szukam mojego prywatnego sprzętu, który gdzieś się rozszedł! A wiesz jaki to jest dramat dla dziecka kiedy wszystkie bąble dostały piłeczki a dla niego zabrakło?! Pomyśl o tym zanim gwizdniesz komuś sprzęt 😉


6. Uwaga szczur! znaczy…”przepraszamy awaria basenu” 🙂

Kiedyś… za siedmioma lasami i za siedmioma górami… w moim liceum odwołany został basen… Szok i niedowierzanie jak pisze onet… Oficjalnie basen zaliczył „awarię”. Nieoficjalnie dochodziły nas słuchy, że od rana cała pływalnia jest zarezerwowana przez… szczura… No a jak wiadomo taki szczur to musi mieć dobre warunki do pływania a nie tam jakiś ścisk…  😉

 

 

 


5. Miziające się pary

Nie no nie mam nic do miziania… Trochę niezręcznie jednak kiedy dzieciaki w wodzie krzyczą „proszę pana a oni się całują” a rodzice z trybun niesmacznie spoglądają w stronę kochanków.  Ja rozumiem brak akceptacji rodzin na związek… Romeo… Julia itp… ale żeby tak na basenie… feee 😉

 

 

 

 


4. Czepek

O dżizas… „a trzeba mieć ten wie pan… czepek?”, „o boże jak ja w tym wyglądam”, „proszę pana pękł mi czepek” . Tu wypadało by wspomnieć o pani, która przyszła na basen no i kurka… czepka nie miała… całe szczęście, że na basenie stał automat i można było sobie taki kupić… dość podejrzane było jednak, że w tak niskiej cenie były czepki aż dwa… 


3. Szalejący rodzić

„jak płyniesz baranie”, „szybciej, szybciej płyń”, „na głowę Krzysiu! skacz na głowę”

„o jak można być taką sierotą”… i tak dalej i tak dalej…

Mamusię oszukasz, tatusia oszukasz, ale życia nie oszukasz 😉 Szalejący rodzic denerwuje nie tylko instruktorów pływania, ale też trenerów piłki nożnej, sędziów itp…

Na szczęście na basenie trafiają się tacy rzadko.

 

 


2. Śpiący ratownik

Nie chcę nikogo urazić. Nie wszyscy ratownicy są „tacy sami”. Są w śród nich jednak śpiochy… jak w każdej pracy. Często kursanci oburzają się na ratowników lekko już przysypiających na basenowym krzesełku…

i tu uwaga cytat: „Radny udał się na basen i zobaczył na wieżyczce dwóch WOPR-owców. Jeden z nich był dziwnie mało ruchliwy, więc Jonko podchwytliwie zapytał go o uprawnienia. Wtedy okazało się, że to kukła przebrana w pomarańczowy strój i ciemne okulary. Radny zażądał wyjaśnień od szefa basenu. Jak tłumaczą ratownicy, sztuczny kolega to tylko żart, a nie próba oszukania pływających.” (www.se.pl)


1 . Zioma woda!

No nie mogło być inaczej. Zacne pierwsze miejsce przypada wodzie basenowej, która zgodnie ze wskazaniami termometrów ma 27*C.  Wszyscy lubimy narzekać na za zimną wodę 🙂 Ja nie będę jej tłumaczył tej wody niech sobie będzie zimna 😉 Jest zima to musi być zimno cytując klasyka:) A tak poważnie to z mojego doświadczenia wynika, że dużo zależy od temperatury powietrza panującej na basenie oraz od temperatury wody pod prysznicem. Często pod prysznicem leci wrzątek, a niech ta woda w basenie nawet ma 27 stopni… wydaje się być zimna. Brrr… aż strach myśleć 🙂

Pozdrawiam i do zobaczenia… poczytania za tydzień! 

(foto. http://takhinihotpools.com/hair_freezing)

 

 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *