Czego nie robić na basenie!

A… myśleliście już pewnie, że wasz instruktor o was zapomniał przed Świętami… że macha odkurzaczem na prawo i lewo i nie ma czasu na bloga… Właśnie przestałem machać i siadam do pisania…,

Wszyscy pamiętamy czasy, kiedy nauczyciele krzyczeli za nami „nie biegaj!”. Ja pamiętam. Najpierw pół życia za mną krzyczeli a teraz drugie pół życia ja krzyczę na innych… Nie biegaj… powoli, uważaj bo się gwizdniesz… 🙂 Dobra, dobra… wszyscy wiemy z tym bieganiem… na basenie nie wolno i koniec, ale czego jeszcze na pływalni robić nie wolno bądź po prostu nie wypada?

Zapraszam do czytania 🙂

1. Bieganie po raz kolejny! W sumie to nawet nie trzeba biegać, ale skoro trochę ludzi tego bloga czyta to warto was wyczulić na to, że kafelki na basenie są twarde… bardzo twarde. Są też oczywiście antypoślizgowe a w zasadzie to były antypoślizgowe jakieś 10 lat temu. Doskonale pamiętam sytuację z Inowrocławia kiedy to Pani Maria z Panią Danką i całą resztą przemiłych dziewczyn skończyły już zajęcia aqua aerobiku i zniknęły za ścianom szatni. Niestety jedna z dziewczyn idąc! tak tylko idąc w stronę szatni poślizgnęła się na wysłużonych już kaflach i strzeliła o nie solidnie głową.  Z początku wydawało się, że jest ok, i że nic złego się nie stało, do momentu, w którym pechowa uczestniczka zapytała koleżanki „ty Kryśka… a gdzie my w ogóle jesteśmy”… Wiem, że może marudzę, ale nie raz widziałem już jak obce dzieci na basenie strzelają głową, tyłkiem, biodrem czy inną częścią ciała w pieruńsko twardą glazurę… Uczulcie na to bieganie swoje dzieciaki bo tu na prawdę nie ma żartów. Często nawet my instruktorzy jak nam się zrobi aquaplaning pod basenowym klapkiem potrafimy się nieźle spocić w ułamku sekundy!

2. Skoki do wody! Bez nadzoru instruktora skakać do wody po prostu nie wolno! Możesz oczywiście zapytać ratownika, ale ludziom często tylko się wydaje, że potrafią skakać na „główkę” i w najlepszym wypadku można zaliczyć tylko spektakularną „dechę” a w najgorszym… no nawet nie chcę myśleć co w najgorszym wypadku można sobie zrobić… opcji jest wiele! Ale skoki do wody wykonują też dzieci, które na basen przychodzą z rodzicami. Tata stoi w wodzie i krzyczy „skacz! skacz!, nie bądź miękki, jesteś moim synem czy nie? To skacz..” Nie – no dobra, przesadziłem, aż tak nie krzyczą. Dzieciaki powinny jednak skacząc do wody trzymać się palcami nóg – brzegu basenu tak, by się po prostu nie poślizgnąć. Rodzice tego nie wiedzą. Pamiętamy- paluszki trzymają się brzegu – żeby było bezpiecznie! A ostatnio widziałem też mamę, której synek skoczył a ona go złapała… znaczy… najpierw strzelił jej z główki a potem dopiero go złapała… Nie róbcie tego… proszę

ps. Przepraszam Kacper! Obiecuje, że będę się streszczał jeśli chodzi o długość wpisów, zgodnie z Twoim zaleceniem 😉

3. Picie alkoholu! Na basenie nie wolno i nad jeziorem, morzem, oczkiem wodnym i każdym innym zbiornikiem wodnym pić nie wolno. Znaczy wolno tylko nie wchodźcie potem do wody. Po alkoholu co niektórym załącza się tak zwana „nieśmiertelność” a umiejętności pływackie wznoszą się na wyżyny… Wtedy własnie dochodzi do utonięć.

4. O… na to czekałem… „tor zarezerwowany”! Jest napisane na tabliczce „tor zarezerwowany”, ale gość ma w nosie… zapłacił 7 PLNów za wejście i gó@#$  go obchodzi, że przez niego cała grupa pięciolatków marznie i traci tak cenny basenowy czas, za który ich rodzice z resztą zapłacili! Dla mnie to czyste buractwo! Sorry, trochę się uniosłem, ale to mnie boli najbardziej! Ludzie bardzo często mają w nosie to, że na torze odbywają się zajęcia. Wchodzą tam ze swoimi dziećmi czy znajomymi i mówią „proszę pana zapłaciłem za wejście i będę sobie pływał gdzie mi się podoba”. No nie będziesz! Bo to niebezpieczne! Każdy instruktor nieustannie liczy w głowie ilość osób w swojej grupie. Wszystko musi się zgadzać. I teraz wyobraźmy sobie, że jedno dziecko sobie przyszło bo szanowny pan tata zadecydował, że będzie tam pływało i koniec. Ilość osób na torze mi się zgadza – zaczynałem z 7 osób i teraz też mam 7… tylko, że jedno nie moje… to gdzie jest moje? Pod wodą? Poszło siusiu i siedzi gdzieś zapłakane bo się zgubiło? Szanownego pana tatę to nie obchodzi… w nosie to ma… a cenne 45 minut zajęć ucieka na bezsensowną dyskusję! To boli mnie najbardziej. A poza tym pięciolatek nie ma szans w sytuacji kiedy dojdzie do zderzenia bo szanowny pan tata płynie na plecach i … trach… maluszka ręką… bo zapłacił… dobra lećmy dalej bo mnie poniosło… jak jest napisane, że zarezerwowane to trzeba się z tym pogodzić i iść na inny wolny tor!

5. Sprzęt pływacki! Sprzęt pływacki znajduje się w magazynku i jest ogólnie dostępny! Jeśli jakiś sprzęt leży na brzegu pływalni to prawdopodobnie ktoś go sobie przygotował do prowadzenia zajęć bądź, któryś z pływaków chwilowo z niego nie korzysta! Nie podbieraj sprzętu koledze z toru 😉 Skocz do magazynku i przynieś sobie swój. A no i jeszcze jedno… nie wykupuj całego decathlonu i nie przynoś tego całego sprzętu ze sobą na basen… no chyba, że chcesz poprawić humor ratownikom i instruktorom 😉

6. Prysznic! W piątki sam przychodzę na basen trochę popływać. Tak wiecie… żeby nie powiedzieli, że krzyczy a sam do wody nie wchodzi;) Więc wchodzę. I czasami trudno jest złapać powietrze, ale nie dlatego, że mam problemy z oddychaniem, słaba technikę czy coś… zdarza się, że osoby, które korzystają z pływali – korzystają z niej mocno wyperfumowane i nie były przed wejściem do wody pod prysznicem… hmm… nie chodzi o to, że ktoś  ma problemy z higieną czy coś…tylko chociażby już o te mdlące zapachy, które inni wdychać muszą… No a poza tym to niezgodne z regulaminem 😉 Temat śliski więc kończę powoli 😉

7. Pływanie pod prąd! Tak jak na drodze tak i na basenie pływamy prawą strona! Sprawę bardzo utrudniają osoby, które pływają pod prąd bądź całą szerokością toru.

Wiecie, że w te moje teksty między sprawy ważne wplatam trochę humoru… bo tak już mam… Trzeba pamiętać tylko o szeroko rozumianej empatii podczas korzystania z basenu. Sami nie jesteśmy i nie możemy też przedkładać swojej wolności w zachowaniu nad wolność innych. Proste… jak w życiu…

 

Przy okazji składam wszystkim Życzenia zdrowych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy.  I oczywiście mokrego 😉 poniedziałku. Nie koniecznie na basenie bo w poniedziałki baseny nie pracują 🙂 pozdrawiam

 

oPLYWANIUblog.pl

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *