Chcę schudnąć!

Na początku należy się słowo wyjaśnienia…

Jestem trochę zaniepokojony faktem, że dzisiaj każdy może sobie w bardzo krótkim czasie wyrobić papiery np. trenera żywienia czy jeszcze jakiegoś innego trenera… Lub instruktora pływania! Tak tak… koleżanka instruktorka ( pozdrawiam Kaśka!) podesłała mi niedawno link do strony z zakupami grupowymi, gdzie można było za ok 400 zł zrobić kurs instruktora pływania ON-LINE!  Czaisz… idziesz się uczyć pływać do gościa, który nigdy nie musiał nawet być na basenie…

Jest niedziela i wyłamuje się trochę poza grafik, ale szperałem  w Internetach i przyszedł mi do głowy temat na nowego posta… Ten temat wiąże się też z porą roku… Marzec. Miesiąc, w którym wszystkie kluby sportowe, siłownie i sale fitness przeżywają prawdziwe oblężenie, „bo się wiosna zbliża”! Wiele osób postanowiło  zadbać o swoją sylwetkę, rozpocząć dietę i zapisać się na jakieś ćwiczenia… I super! Nawiązując do początku tego postu, niepokoi mnie to, że ludzie mają odwagę np. po weekendowym szkoleniu, za które zapłacili 400 euro, mówić drugiemu człowiekowi jak ma żyć… jak się odżywiać i jak ćwiczyć… Oczywiście nie uważam się za jakiegoś fitnessowego i zdrowotnego guru, ale skoro prowadzę takiego bloga, na którym dzielę się z Wami swoją wiedzą i doświadczeniami ( a jak pokazują statystyki, czyta to coraz więcej osób) to mówię. Mówię, że wiedza zdobyta w weekend czy nawet  dwa czy trzy tygodnie nie może bić na głowę 5 lat studiów na AWF, studiów dietetyka czy jakiegoś jeszcze innego specjalisty, który swoją wiedzę zdobywał przez wiele lat nauki, praktyk itp.

Dobra zostawmy moje spostrzeżenia i przejdźmy do faktów 😉 Same fakty, całą dobę czy coś 😉

Chcesz więc schudnąć, wyrzeźbić sylwetkę, rozwinąć muskulaturę czy po prostu zacząć żyć zdrowiej! Zapraszam do czytania.

Na studiach uczono nas, że każdy zdrowy człowiek jest w stanie rozwinąć  muskulaturę i doprowadzić swoje ciało, do takiego stanu do jakiego tylko chcę! I to jest prawda! Niebezpiecznie  robi się tylko w momencie, kiedy chcesz to zrobić za szybko i w sposób nienaturalny tj. spalacze tłuszczu czy inne %^&, o których nie będę tu pisał, aby nie podrzucać nikomu głupich pomysłów! Pamiętaj, że spalacz tłuszczu może podnieść temperaturę Twojego ciała nawet o 1 stopień, co jest dla organizmu po prostu nie zdrowe! Czego sam doświadczyłem za namową kolegi „sportowca wyczynowego” wiele lat temu…

Co więc zrobić, by żyć zdrowiej, lepiej się czuć i wyglądać? Przede wszystkim, efektów nie osiągniesz szybko, na to trzeba czasu, choć oczywiście znajdą się tacy, którzy powiedzą Ci, że super mega suplement diety zrobi z Ciebie laskę w dwa miesiące…

Nadwaga bierze się z wieloletniego zaniedbania, choć to mocne słowo i może lepiej wypadałoby powiedzieć, wieloletniego barku świadomości! Przez te wiele lat, wyrobiłeś w sobie złe nawyki, słodycze, wino, podjadanie, szybka kanapka w Mc i wiele innych! Nie wytykam, sam się czasami skuszę! Chodzi mi tylko o to, że jeśli chcesz zgubić wagę i utrzymać swoją nową szczupłą sylwetkę to musisz zmienić właśnie te złe nawyki.  Złe nawyki żywieniowe, siedzący tryb życia, brak ruchu i … stres… Nie zapominaj też o metabolizmie, który z wiekiem zwalnia i nagle okazuje się, że kiedyś jadłaś co chciałaś i nic Ci nie było a teraz za każdym pączkiem modlisz się żeby „poszedł w biust a nie w biodra” 😉

Ujemny bilans energetyczny! Czyli musisz spalić więcej energii niż przyjmujesz  w pożywieniu! I znowu, jeśli będzie to np. miesięczna dieta a potem wracasz do starych  złych nawyków to niczego nie zmieni! W liczeniu kalorii pomagają wszelkiego rodzaju kalkulatory, tabele oraz sport testery i smartwatche, które pokazują ile kalorii spaliłaś podczas treningu.

Ruch! Tu należy pamiętać by był to ruch zdrowy! Nie wskazane jest np. dla osób otyłych bieganie szczególnie po twardych nawierzchniach bo nie wytrzymują tego stawy i kręgosłup! Ja zalecam basen… jako instruktor pływania, aqua aerobic, ale też jako widz programu TLC, gdzie to mądre głowy odchudzają amerykańskich grubasków właśnie w wodzie.  Środowisko wodne sprawia, że ćwiczysz w odciążeniu! W kość nie dostaje ani Twój kręgosłup ani stawy, czyli ćwiczysz bezpiecznie!

Zdrowe odżywianie! O tym napisano już pół Internetów więc nie ma się co powtarzać!

No i dobra… już jesteś laska… ćwiczysz  z Chodakowską, co prawda zbiłaś przy tym dwa lustra, ale figurę masz nienaganna 😉 Skąd masz wiedzieć, że  mieścisz się w „normie”. Ktoś mądry wymyślił współczynnik BMI czyli Body Mass Index a wzór wygląda następująco BMI = [masa ciała (kg)] / [wzrost (m)]

Prawidłowe BMI to wynik w granicach 18,5 – 24,9. Z resztą w necie znajdziesz wiele kalkulatorów więc nie musisz sobie zaprzątać głowy wzorami!

No i cecha, którą osobiście podziwiam najbardziej… systematyczność! Od wielu lat prowadzimy zajęcia na basenie i w tym samym czasie są tam ludzie, których nie przestraszy deszcz, wiatr, trzęsienie ziemi czy nowy odcinek ‚m jak miłość”. Są na basenie regularnie od wielu lat, chodzą i ćwiczą!

Dobra… Starczy przy niedzieli 😉 Chciałem tylko lekko nakreślić temat i wyostrzyć Waszą czujność na jakieś szybkie, kosmiczne metody odchudzania oferowane przez profesjonalistów po dwudniowych kursach…

Pamiętaj… wszystko co robisz, rób z głową!

Pozdrawiam

oPLYWANIUblog.pl

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *