Plucie w okulary…

Jakie plucie? O co kaman?

Wczoraj robiłem zakupy w Kaufie… (nie nie biłem się o ziemniaczki w promocji 😉 Za to przy wyjściu stała 18 letnia tygrysica biznesu, która…

Kevin jest w szoku... Od dziś jego życie nie będzie już takie samo...

Kevin jest w szoku… Od dziś jego życie nie będzie już takie samo…

…zaczepiała schorowane i niedosłyszące staruszki, próbując im wcisnąć cudowny preparat zapobiegający parowaniu i mazaniu się okularów a przy okazji poprawiający wzrok, pamięć, wyszczuplający sylwetkę i sprawiający, że wzbudzisz większe zainteresowanie wśród płci przeciwnej… nie przesadziłem – te kilka ostatnich to nie 😉 No i do tego wszystkiego jeszcze Sławek P., który nie ma nic wspólnego z ambergold, ale od dłuższego czasu podrzuca mi temat na bloga właśnie o pluciu… Więc podejmuję. Gratką dla fanów gadżetów są zapewne profesjonalne preparaty mające zapobiegać parowaniu okularów basenowych czy jak to się ładnie mówi… zachodzeniu mgłą… Ja generalnie nie jestem zwolennikiem żadnych cudownych środków choć nie neguję ich używania oraz ich skuteczności. Okazuje się jednak, że bardzo dobry efekt „anti fog” zarówno mali jak i ci starsi pływacy osiągają dzięki pluciu w okulary…. Ale bez przesady 😉 tak delikatnie tylko… Plujesz i lekko mażesz paluchem… Iw ten jakże cudowny i prosty sposób zaoszczędziłeś od 10 do nawet 160 zł              (wiem ja też byłem w szoku). Nie polecam oczywiście plucia w okulary do czytania, gogle narciarskie czy kaski motocyklowe, ale w gogle basenowe możecie. Wiem, że ta informacja zwala z nóg… i że od dzisiaj Wasze życie nie będzie już takie same jak wcześniej… wiem wiem… 🙂 Kevin jest w takim samym głębokim szoku jak Wy 😉

Miłego weekendu życzę i plujcie w okulary 🙂

pozdrawiam

oPLYWANIUblog.pl

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *