A pomoże mi pan założyć okularki?

Cześć wszystkim

Dziś 10 lutego więc czas zapłacić zus i czas na nowy post na blogu. Nie wiem czy te cotygodniowe interwały to dla takiej gaduły jak ja, nie jest zbyt duży odstęp… będę o tym myślał a dziś na tapecie temat,  który wałkujemy za każdym razem kiedy swoją przygodę z basenem rozpoczyna nowy malec! „Okularki”!

psst… dla dorosłych też coś jest 😉

zapraszam do czytania! 🙂

okularki

okularki

 „Proszę pana a założy mi pan okularki” 🙂 To zdanie normalnie śni mi się po nocach. Zaraz opowiem Wam dlaczego i opowiem też czy w ogóle warto dziecku zakładać na zajęcia oksy na oczy, czy też  nie ma to większego sensu.

Teorie odnośnie noszenia okularów na basenie są dwie. Pierwsza jest taka, że dobrze jest nosić okularki bo wtedy oczy nie szczypią, woda się nie leje, widać gdzie płyniesz itp. Jednym słowem teoria wspierająca noszenie oksów.  Druga z kolei, moim zdaniem ważniejsza mówi o tym, że jeśli rozpoczniesz naukę pływania w okularach a potem gdzieś po drodze zdarzy się, że te okularki z nosa spadną może dojść do szoku, dezorientacji i paniki a my przecież tego nie chcemy prawda? Wyobraź sobie, Twój Bąbel idzie na basen i pływa tylko w okularach… a gdy te spadną mu z głowy to co? Ty na widowni zawał serca a maluch w ryk! Może tak być ? Może, ale nie musi. Ja generalnie wychodzę z założenia, że dzieciaki oraz dorośli, którzy ogarniają już basenowy temat spokojnie mogą  pływać, używając okularów. Warunek jest taki, że będą one dobrze dopasowane, i że ich zakładanie, ustawiania i regulowanie nie zajmie nam całych zajęć.

Przejdźmy zatem do rzeczy! Wielu rodziców zakłada swoim dzieciom okulary, jednak z myślą żeby zbyt bardzo nie cisnęły w oczka. No kurde muszą trochę cisnąć bo inaczej nie będą przylegać… woda będzie się lała a mały adept sztuki pływackiej będzie myślał o tym jak rozwiązać problem z okularami jednocześnie zapominając o ćwiczeniach. I w tym miejscu proszę Was drodzy rodzice! Dopasujcie swoim dzieciakom okulary jeszcze w domu, na spokojnie lub zlećcie to nam przed zajęciami, bo zakładając, że w wodzie mamy 7 maluszków i każdy ma niedopasowane oksy okaże się, że dłużej zajmie nam ubieranie ich potem poprawianie czepka a na końcu „proszę pana siku” i z 45 minut zostaje nam 15 na robotę…. 😉

Zdjęcie, które widzicie u samej góry posta to moje prywatne, lekko już zmęczone okulary. Jeśli się im lepiej przyjrzycie możecie zauważyć, że są one trochę jakby… spartańskie… nie mają gumek na oczach i plastikowego noska i wiecie co ? Moim zdaniem to najlepsze oksy jakie kiedykolwiek miałem. Wspomniane wcześniej gumki nawet w drogich modelach znanych marek bardzo często oddzielają się od plastikowego okulara –  przeciekają, dzieciaki z nimi walczą i jest dramat. Nawet dorośli narzekają, że ich markowe „najacze” cisną plastikiem w nos… I mają dużo racji 🙂 Prawda Michał ? 😛

Moje spartańskie okulary to tak zwane SZWEDKI. Komplet składa się z  plastikowych (bardzo dobrze przylegających) okularów, dwóch sznurków „nosków” (jeden na zapas) oraz dwóch gumek tu również jedna jak to mówi moja babcia „na zaś” 😉 Właśnie sprawdziłem ich cenę na stronie www.DECA*********.pl ( a co nikt mi przecież za reklamę nie płaci 🙂 i ich koszt to jedyne 29,99 więc zapewne pani kasjerka będzie Wam grosik winna, ale przyznacie, że cena jest atrakcyjna w porównaniu chociażby z innymi markowymi okularami, które pamiętaj, że mogą cisnąć Cię w nos!

——————————————————————————

chinskie-oksyTe jakże chińskie (bo z alliexpressu) okulary wyglądają całkiem fajnie. Jednak z doświadczenia powiem Wam, że po pierwsze 80% rodziców nie odklei z ich frontu tej naklejki reklamującej UV  a po drugie mogą być z nimi problemy, a po trzecie dzieciakom bardzo często w okularach strzela guma i jesteście stówkę w plecy… czy warto?

———————————————————————–

kids-snorkel

Tu z kolei mamy przykład mody wakacyjnej, która czasami wtargnie na basenową plażę. Nie idźcie tą drogą! Te okulary przeznaczone są raczej do wakacyjnego nurkowania i… zasłaniają nos! Kursanci muszą przecież doskonalić umiejętności oddychania i regulowania tego oddechu, wpuszczając też czasami powietrze nosem, co tutaj akurat jest nie możliwe. Tak już zupełnie serio musicie wiedzieć, że ten rodzaj sprzętu na lekcjach pływania się po prostu nie sprawdza!

Jako ostatnie na tapetę weźmiemy okulary pływackie KOREKCYJNE. Jeśli posiadacie dużą wadę wzroku, bądź po prostu taką, która przeszkadza Ci w korzystaniu z pływalni to polecam rozejrzeć się za okularami pływackimi, które posiadają wymienne szkła (plastiki) korekcyjne. Kiedyś spotkałem się z takimi na basenie, nie znam jednak ich ceny. Chciałem tylko zwrócić Twoją uwagę, że jeśli takich okularów byś potrzebował to są 😉

Kończąc już tak zupełnie serio! Są zwolennicy i przeciwnicy zakładania okularów. Czasami nawet same dzieciaki, choć mają okulary na głowie to nurkują i ćwiczą bez. Warto jest przemyśleć sprawę, o której napisałem na samym początku tj. jeśli dziecko zacznie nosić okulary od samego początku, a te gdzieś później niespodziewanie spadną, może wkraść się panika i sytuacja stresowa. Z kolei jak dziecko nauczy się pływać bez okularów to w każdej chwili może je założyć jeśli tylko poczuje taką potrzebę. W kwestii chloru basenowego to jeszcze nikomu krzywdy nie zrobił a zaczerwienione oczy to tylko chwilowy niegroźny efekt. Zawsze powtarzam, że oczywiście decyzje pozostawiam Wam. A z tyłu głowy trzymajcie proszę myśl, że nie zawsze to co drogie to dobre i że dzieciaki w ferworze walki rwą czepki i zrywają okulary więc czy warto co kilka miesięcy wykładać grubą kasę na sprzęt?

Ze sportowym pozdrowieniem

oPŁYWANIUblog.pl

 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *