„Synek dzisiaj nie idziemy na basen”

oplywaniublogNa basenie tak jak w życiu, aby coś osiągnąć trzeba działać systematycznie! Dla nas instruktorów jest to ważne z kilku względów.

„Synek dzisiaj nie idziemy na basen”  Bo… tacie się dzisiaj nie chce! No jasna sprawa możesz być zmęczony i nie mieć na nic siły. Ja bym chciał Wam tylko wytłumaczyć jakie konsekwencje ciągnie za sobą nieregularne uczęszczanie na basen! Więc tak! Raz na basen nie idziecie bo tata nie ma siły, następny raz Krzyś jest chory i nie może a jeszcze kiedy indziej strasznie lało i strach wystawiać nosa poza dom, no a jeszcze kiedy indziej były urodziny, jasełka, święta, ferie… wakacje… I co się okazuje, że Krzyś chodzi już na basen drugi rok a pływa słabo! Uwierzcie mi, że jest ogromna rzesza rodziców, która przyprowadza swoje pociechy na lekcje choćby się paliło i waliło!  I tam rzeczywiście widać efekty! Przechodzimy teraz do minusów!

Minus pierwszy: Cała grupa ćwiczy na sucho nogi do żaby, Krzysia nie ma więc nie ćwiczy! Na kolejnych zajęciach poruszamy się już tymi nogami w wodzie przy pomocy deski, ale Krzyś nie potrafi bo go nie było… cała grupa ćwiczy a mały Krzyś się tylko frustruje bo jemu nie wychodzi! To oczywiście w dużym skrócie, ale uwierzcie mi, że tak właśnie się dzieje! Wasze dziecko zaczyna pływać z całą grupą swoich rówieśników. Wszyscy zaczynają z jednego poziomu i teraz grupa robi postęp a dziecko, które na lekcje przychodzi nieregularnie nie ma szans na dogonienie kolegów! Wtedy często kończy się płaczem i zniechęceniem. I może się to wydawać teraz dla Ciebie błahostką jednak dla dziecka to prawdziwa tragedia!  Nazwijmy tego minusa „braki w technice spowodowane nieobecnością”.  Frustracja dziecka może doprowadzić nawet do momentu, w którym przestanie chcieć przychodzić na basen! Bo przecież nikt nie lubi robić czegoś co mu nie wychodzi prawda? Ty też nie lubisz… 😉

Minus drugi to „słaba kondycja”

Tu też często kończy się płaczem bo wszyscy w wodzie zasuwają jak małe motorki a ten jeden, który przychodzi rzadko, kondycje ma słaba, ciągnie się na końcu grupy, brakuje sił i znów frustracja i płacz!

Minus trzeci i chyba najistotniejszy to to, że po przerwie choćby jednych zajęć, dziecko czy też dorosły kursant musi sobie przypomnieć co robiliśmy wcześnie. Przychodzi więc na lekcje i cofamy się z ćwiczeniami! Po tych parunastu minutach przypomnienia przechodzimy do zaplanowanych na dzisiaj ćwiczeń! Strata czasu i pieniędzy!

Minus dla Ciebie drogi rodzicu jest taki, że gdyby dziecko na lekcje chodziło regularnie to jego umiejętności pływackie byłyby znacznie wyższe i zamiast na wakacjach leżeć na ręczniku i tylko doglądać jak bawi się w wodzie Twoja pociecha to Ty musisz za nim chodzić, trzymać za rękę i pilnować żeby mu się nic nie stało! To ważny minus z tego również względu, że uczymy dzieciaki jak zachować się w wodzie, w sytuacjach takich jak np. skurcz, zachłyśnięcie itp. Na naszych lekcjach opowiadamy o tym czego nad wodą robić nie wolno i jak takie postępowanie może się zakończyć! Jednym słowem nie tylko nauka techniki pływackiej, ale też wpajamy dzieciom zasady bezpieczeństwa!

Ostatnie przed wakacjami czy świętami lekcje na basenie kończą się w wielu szkołach rozdaniem medali, dyplomów czy drobnych upominków. I po prostu szkoda, kiedy Twoje dziecko za ciężką pracę nie otrzyma choć drobnego wynagrodzenia bo… „a to ostatnie zajęcia to dajmy sobie spokój”.

I na końcu! Ostatni, ale z punktu widzenia instruktora najważniejszy minus!  Gdy dziecko chodzi na zajęcia już drugi rok, ale nie potrafi pływać! Nie potrafi, nie dlatego, że instruktor jest słaby tylko dlatego, że ćwiczy rzadko! Cały sens naszej pracy to postęp! Radość i chęć do pracy mamy wtedy, gdy dzieci robią postępy! Małe, ale systematycznie! Najgorszą rzeczą, która może spotkać instruktora to brak wyniku!

Okej. Koniec tego posta! Prowadząc firmę osiągniesz sukces pracując regularne. Na siłowni, treningu biegowym jesteś regularnie! Twój maluch też musi przychodzić na basen regularnie! Z korzyścią dla zdrowia oraz, aby zachodził postęp w zdobywaniu umiejętności pływackich. A Ty sam na wczasach będziesz spokojniejszy wiedząc, że masz dziecko, które świetnie radzi sobie w wodzie!

Pozdrawiam

 

oPLYWANIUblog.pl

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *