Dziecko w klubie / klasie sportowej!

Wielu rodziców zastanawia się czy zapisać swojego brzdąca do klubu sportowego czy klasy sportowej! Jedni kierują się chęcią posiadania w domu sportowca, drudzy, bo „sport to zdrowie” a jeszcze inni chęcią obniżenia kosztów za zajęcia sportowe. Wszyscy mają jednak wątpliwości czy to, aby na pewno jest dobry pomysł? I czy malec pogodzi sport wyczynowy z nauką?

skok ze słupka

skok ze słupka

Postaram się trochę rozjaśnić sytuację, ale decyzja i tak należy do Was!

Należy pamiętać, że sport wyczynowy  to nie samo zdrowie! Zdrowy jest sport rekreacyjny! I tu jest pies pogrzebany! Sport wyczynowy (zawodowy) ustawiony jest przede wszystkim na efekt – wynik sportowy! Trenerzy na poszczególnych etapach rozliczani są za „swoje” czytaj zawodników osiągnięcia! I nie ma tam miejsca na miękką grę! Dochodzimy więc do miejsca, w którym trener musi wybrać! I co wybiera? No wybiera zawodnika rokującego a przy tym ponad przeciętnie zdolnego! Takiego, który da mu wynik czy też zaspokoi trenerskie ambicje i nic w tym złego! To jest właśnie zawodowstwo! Czy Twoja pociecha jest takim zawodnikiem? Idźmy dalej! Jeśli jest to sport indywidualny a takim jest też w dużej mierze pływanie (nie licząc sztafet) to wasz bąbel będzie musiał zmierzyć się z porażką ( i to akurat jest zdrowe), lub po prostu nie zostanie wystawiony przez trenera do zawodów! Jeśli jest to sport drużynowy: siatkówka, piłka nożna czy koszykówka to istnieje jeszcze kilka zagrożeń wynikających z bycia najsłabszym w drużynie! Jakich ? A już Ci mówię!

Swoją pracę magisterską pisałem o uczniach z dysleksją, którzy muszą mierzyć się z trudami życia sportowego czy lekcjami WF. Okazuje się, że dzieci posiadające „specyficzne trudności w nauce” czyli między innymi dysleksję, nie są w stanie osiągać takich wyników sportowych jak ich koledzy wolni od w/w trudności a przyczyniają się do tego np. problemy z koordynacjom wzrokowo- ruchową. Wyniki przeprowadzonych przeze mnie badań pokazały, że uczniowie „słabsi” na lekcjach WF, klubach sportowych itp. po zajęciach, w szatni rozliczani są za błędy, których dopuścili się na boisku, przegrany mecz itp.  I nie bój się, sport z lekcjami Twoja pociecha pogodzi bez najmniejszego problem, ale czy sprosta szykanom w szatni?

Dobra zostawmy szykany, bo to tylko jeden z negatywnych aspektów uczestnictwa w klubie sportowym! Kolejnym jest to o czym wcześniej wspomniałem czyli wynik! Jeśli zawodnik nie rokuje to trener go sobie odpuszcza! Ja to nazywam zawodnikiem składkowym czyli jest w klubie, by opłacać składkę, ale wyniku sportowego ani postępu z tego nie będzie! Dla dzieciaków to ogromna tragedia, kiedy wstają rano, idą na trening, dają z siebie wszystko, ale w zawodach sportowych nie startują bo trener mówi „jesteś za słaby”, albo „jak masz startować w zawodach jak nie potrafisz skakać na główkę”?  Nie widzę więc sensu uczęszczania do klubu sportowego, przepłynięcia „stu” długości tyłkiem po dnie basenu tylko po to, by rodzic mógł powiedzieć „nasz Adaś należy do klubu”.

Jeszcze jedną istotną sprawą jest nadmierna eksploatacja organizmu! Na początku wspomniałem, że sport wyczynowy nie jest zdrowy! I to prawda! Sport wyczynowy to przede wszystkim pieniądze, sponsorzy splendor  itp. Nikt, nie liczy się tam ze zdrowiem sportowca! Tego dusi się jak cytrynę a jak zostanie sama skórka to bierze się następnego i dalej jazda! Dlatego też wielu mamy zdolnych juniorów, o których później się zapomina bo doznali kontuzji lub po prostu się wypalili! Waszemu dziecku w podstawówce czy gimnazjum to akurat specjalnie nie grozi jeśli mówimy o pływaniu! Ale zadaj sobie pytanie dlaczego gimnastycy i ciężarowcy są wszyscy tak niskiego wzrostu? Ich mocno rozbudowana muskulatura już od najmłodszych lat hamowała rozrost kości wzdłuż- i to cała przyczyna!

I nie mówię, że kluby i klasy sportowe to samo zło! Jest mnóstwo pozytywnych aspektów takich jak, obozy, wyjazdy, poznawanie nowych ludzi, nabieranie nawyków prozdrowotnych itp! O tym jednak wszyscy wiemy i nie ma się specjalnie nad czym długo rozpisywać. Chciałem wam dzisiaj dać ogólny obraz tego, czego jako rodzice czy osoby nie związane ze sportem możecie nie zauważać! Decyzja i tak należy do Was a warto się tylko zastanowić czy nie lepiej byłoby zapisać dziecko np. do szkółki pływackiej, szkółki piłkarskiej czyli w miejsce, które oferuje zarówno pozytywną część sportowego życia jak i zapewnia rozwój i zwiększanie umiejętności Twojego małego sportowca! Z klubami sportowymi jest trochę jak z talent show! Rodzice pchają tam dzieci na siłę a te później muszą same zmierzyć się z twardą rzeczywistością!

Zapraszam do komentowania i pozdrawiam

oPLYWANIUblog.pl

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *